You are here: / Poznaj mojego przyjaciela online / R.I.M

R.I.M

R.I.M
1 vote, 5.00 avg. rating (88% score)

R.I.M

Ostatnio jesteśmy zasypywani lawiną RTS-ów w 3D. Wciąż pojawiają się tytuły, które chcą zawojować serca graczy. Tylko czy gracze nie mają już ich serdecznie dość? Fishtank Interactive najwyraźniej chce się o tym przekonać…

Aby poznać popularność trójwymiarowych strategii nie trzeba szukać długo. Wystarczy otworzyć dowolne pismo o grach komputerowych, a już wylatują z niego nowe tytuły: Z: Steel Soldiers, Ground Control czy Battle Isle: The Andosia War. W większości otrzymują one bardzo dobre oceny i przypadają do gustu recenzentom. Sprawa ma się troszkę inaczej, jeżeli chodzi o społeczność graczy. Tutaj trudno przekonać ludzi do kupna danego tytułu. Dlaczego? Według mnie podstawową przeszkodą jest wtórność. Pomimo tego, twórcy starają się jak mogą: dodają elementy RPG, ulepszają grafikę, wymyślają fabułę, która miałaby mieć istotny wpływ na rozgrywkę…
Ale zdaje się, że pomysły od jakiegoś czasu się wyczerpały. Teraz podstawą RTS-a jest przepiękna grafika, która ma przykuć maniaków strategii do monitorów. Gry te stają się jak odgrzewany kotlet – niby ma smak, ale to nie to.
W takich trudnych czasach pojawia się R.I.M.
CZY DOBRZE R.I.M – UJESZ?

Postawię sprawę prosto – jeżeli nie interesują cię gry z nalepką Real Time Strategy na czole, to lepiej tego tekstu nie czytaj. R.I.M będzie jedną z tych gwiazdek, które ukazują się, aby za chwilę zniknąć.
R.I.M jest futurystyczną strategią czasu rzeczywistego. Jak nazwa wskazuje, akcja gry toczy się w czasach, gdy my będziemy wąchali stokrotki od dołu. Szczerze mówiąc, jest to sprytne posunięcie. Po co studiować teraźniejszy arsenał bojowy, skoro można stworzyć własny? I nikt nam nie powie, że np. radziecki terrorysta z kałasznikowa rozwali czołg. W autorskich światach mogą dziać się różne rzeczy (przykładem służy klawiatura, która zabiła recenzenta podczas zbytniego odchodzenia od tematu… wróćmy więc do tematu). Dużą zaletą gry – według TriNodE Entertainment – będzie proste sterowanie. Wzbudziło to we mnie szczery śmiech i politowanie. Już w Command&Conquer; można było intuicyjnie prowadzić działania wojenne. Cóż jeszcze? Dużo jednostek, dużo ras, dużo dobrej zabawy. Ludzie, ile razy my to słyszeliśmy? Na koniec zostało coś nowego – tury. Każda potyczka będzie odgrywana w turach. Mnie to zniechęciło – trailer pokazuje walkę w całej okazałości, a to do ekscytujących nie należy. Czy gra, która jest RTS – em, może mieć tury? Oczywiście, że nie, ponieważ wtedy to nie jest RTS. Czy więc dla jednej gry należy zmieniać całą nomenklaturę? I najważniejsza rzecz – fani. Jak oni na to zareagują? Zamiast akcji dostaną tury. Walka w trailerze wygląda mniej więcej tak: my atakujemy, lecą pociski, trafiają, wróg traci na siłach, teraz my dostajemy po pancerzu i tak w kółko. Zieeeeew. Czy tego chcą miłośnicy RTS – ów? Odpowiedzcie sobie sami.
TURN BASED REAL – TIME STRATEGY GAME

A co w RIM – ie jest dobrego? Grafika stoi na przyzwoitym poziomie. Podobały mi się refleksy świetlne, krajobrazy były całkiem udane, a muzyka – znośna. Najlepsza jest jednak praca kamery: porządne zbliżenia, różne perspektywy i tryby. Chciałoby się powiedzieć – za wzorem programu Jeden z dziesięciu – …ale xxx punktów nie wystarczy, aby dostać się na listę zwycięzców.
Wszystko wskazuje na to, że R.I.M nie zdobędzie w tym wyścigu głównej nagrody…

YOU MIGHT ALSO LIKE